|
|
Daniel Litwiniuk
* 01.09.1974 + 18.02.1981
Miejsce pochówku: Hajnowka, woj. podlaskie
|
|
|
|
|
|
|
Licznik odwiedzin strony 473167
|
|
|
 |
|
Dodane ponad rok temu
 |
dorota
|
|
A niby czemu miałby służyć ten film? I jaką miałby fabułę? w kółko bicie i obelgi? To raz.Dwa-kto zechciałby przyjąć rolę macochy-kata,jak i który rodzic zgodziłby się na udział swojego dziecka w tak brutalnej produkcji.
|
Zgłoś SPAM
Alicja
|
|
Byłabym bardzo szczęśliwa, gdyby któryś z polskich lub zagranicznych reżyserów zrobił film o historii Danielka. Nadzieje jednak na to są bardzo małe, gdyż takie dzieło naruszyło by "dobre imię rodziny". Cóż, w końcu Bóg podobno kiedyś osądzi winnych, a o rodzinie źle mówić się nie powinno, bo rodzina to w końcu świętość, Przynajmniej w katolickiej Polsce, która głośnemu dzieciobójcy daje misję kanoniczną do nauczania religii.
|
Zgłoś SPAM
 |
marzena
|
|
Widziałam ten film. Nie dotknął mojej duszy niestety. Ja juz nie wiem czy wierzę. Raczej bardziej prawdopodobne jest to, że zyjemy raz i poprostu umieramy na zawsze. Daniel przepadł i byc moze nie spełnią sie juz Jego marzenia. A chciał tylko papużkę, troszkę miłosci, czułości, ciepła... Jesli miałoby byc inaczej to czy np. dinozaury tez miałyby sie znowu narodzic? Poprostu wyginęły. Albo przed nami byli tacy niecywilizowani ludzie, dzicy buszmeni, mało myślący, polujący na zwierzynę, uprawijący sex jak zwierzęta. Oni tez mieli dusze? Oni tez odżyją ? Co by to było... Ludzkość byc moze poprostu wyginie. I tyle... jedni pozyją z 90 lat, inni nieco ponad 6... Przerażające... Dlatego tak żal mi, ze umierają dzieci. Tak żal mi Danielka. Byc moze dla Niego to juz koniec na zawsze. Danielku wiesz jak cudnie smakują niezdrowe frytki i cola ? Nie wiesz... bo ktoś tak kiedys za Ciebie zadecydował, ze nigdy sie nie dowiesz...
|
Zgłoś SPAM
 |
teresa twardowska
|
|
Przeczytałam dzisiaj w gazetce Dobre Nowiny o małym chłopczyku ,który będąc na granicy śmierci trafił do nieba. Colton Burpo, tak się nazywa ten chłopczyk opowiadał po przebudzeniu ze śpiączki że był w niebie widział Boga i Jezusa .Mówił że spotkał tam dziadka i swoją nienarodzoną siostrę [o której istnieniu nie wiedział}. Że było tam dużo dzieci.Na kanwie tej prawdziwej historii nakręcono film pt." Niebo istnieje ...Naprawdę" .Film będzie pokazywany w wielu polskich kinach.Wierzę że nasz Danielek Tam jest .i że jest szczęśliwy..
|
Zgłoś SPAM
magda z.
|
|
Kilka dni temu mój synek, nie znając przecież w ogóle Twojej historii, ni z tego ni z owego poprosił o papużkę :( Znak? Przypadek? Bardzo mnie to rozczuliło, ale też zabolało. Wiele rzeczy odbieram teraz zupełnie inaczej. Życie już zawsze będze naznaczone przerażającą tęsknotą za Tobą. Czasem to rozpacz, czasem dojmujący ból, czasem, w wirze dnia, tylko "ćmienie". Ale piętno jest nieusuwalne. Już na zawsze zostaną gorzkie pytania. Bez odpowiedzi. Otchłan cierpienia, którego nie da się pojąć. Którego sensu nigdy nie zrozumiem.
|
Zgłoś SPAM
 |
marzena
|
|
To w ogóle nie przechodzi. Ten stan beznadziejności. Niedługo rok jak poznałam Danielka. Nigdy nie zapomnę co czułam czytając artykuł. Szlochałam poraz pierwszy w zyciu w miejscu publicznym. A pozniej kazdej osobie, której to opowiadałam. Straciłam wiarę w ludzi, straciłam sens zycia. Czy dobry Bóg rzeczywiscie pozwalałby aby tak wielu ludzi cierpiało? Niedawno zginął mój znajomy. Nagle. Zostawił zone, dwie córki, których serca poprostu rozerwały sie na kawałki, bo strasznie kochały tatę, był dobrym człowiekiem. Czy naprawde gdyby istniał Bog - pozwalałby na takie cierpienia dzieci? Skoro jest Wszechmocny dlaczego nie uchroni dobrych ludzi od takich wypadków? Bo GO NIE MA ? Nie słyszał Danielka myśli? Nie widział jak cierpi? Koszmar nad koszmarami. Nie chce sie życ albo ma sie ochotę wykorzystac juz to zycie na maksa, bo jest jedno, jedyne. Pozniej juz koniec na zawsze. Na całą wieczność... A Ty gdzie jestes kochany? Przepadłes na zawsze?
|
Zgłoś SPAM
Alicja
|
|
Jest jeszcze jedna ciekawostka: dzieci krzywdzone przez złe macochy w bajkach oraz jedna ta, którą ja znam, została skrzywdzona przez macochę na jawie, były sierotami, po prostu ich biologiczne matki nie żyły. Ale ta Danielka żyła...W ogóle to rzadkością i w tamtych i w obecnych czasach była sytuacja, kiedy dzieckiem opiekowała się macocha, gdy rodzona matka pozostawała przy życiu...Ale dla wykształconych osób zrobiono tym razem wyjątek...
|
Zgłoś SPAM
 |
Iza
|
|
No właśnie... Dokąd Ty Danielku miałeś uciec? Do kogo?
|
Zgłoś SPAM
 |
magda z.
|
|
Moj synek jest dokładnie w tym wieku, w którym byłeś ty,Kiedy cię zamordowano. Sam no pytany powiedział że aby uniknać bicia pasem należy uciec do dziadków. Dziecko które przenigdy nie było bite wie, co należy zrobić.... Ty nie wiedziałeś, nie miałeś dokąd uciec...
|
Zgłoś SPAM
 |
teresa twardowska
|
|
Dla Ciebie Aniołku najpiękniejsze kwiaty maja..
|
Zgłoś SPAM
|
|
|
|
|
|
|
|