Odtwarzanie Kliknij, aby rozpocząć odtwarzanie Pauza Pauza
Wczytywanie
 
KuPamięci.pl

Daniel Litwiniuk


* 01.09.1974

 

+ 18.02.1981

Miejsce pochówku: Hajnowka

,

woj. podlaskie

 
Licznik odwiedzin strony
472465
Dodane ponad rok temu
Grażyna z Torunia
Proza życia i coraz nas mniej tutaj, a przecież był wielki szum, mnóstwo obietnic i zapewnień, że powstanie Fundacja imienia Danielka i co pozostało z tego zrywu? Jedno wielkie NIC! Sama proponowałam wsparcie finansowe dla powstania tej Fundacji i do dnia dzisiejszego nie otrzymałam słowa wyjaśnienia: czemu ta Fundacja nie powstała? Gdzie są teraz te tłumy ludzi, którzy tak bardzo płakali za Danielkiem i tyle Mu naobiecywali? Ze wszystkiego można się wytłumaczyć, ale niesmak pozostaje, gdy składa się obietnice bez pokrycia nieżyjącemu dziecku. Smutne to wszystko.
Zgłoś SPAM
Jolanta
Ja tez nie boje się śmierci,bo za jej progiem spotkam naszego chłopczyka,uśmiechniętego i już na wieki szczęśliwego.Odkąd poznałam historię Danielka,śmierć jest tylko drugą stroną,naszą malą rozłąką.To dziecko ma ogromną moc,porusza tyle serc,ja też tęsknię za Nim i nie mogę pojąć skad to wszystko.....Ból,rozpacz,tysiące pytań i ta data 18.02.1981r. Nigdy jej nie zapomnę.
Zgłoś SPAM
Milena
Tyle czasu znam twoja życiowa tragedię ale dalej nie mogę pojąć jak można być takim potworem?jak można wychowywując się w normalnej rodzinie,obcować na codzień z normalnymi ludzmi, uczyc dzieci a katować w domu małego bezbronnego chlopca?Jezu kochany ja ciągle o tym myślę.Juz nie mogę...codziennie moj synek mi o tobie Danielku przypomina.To horror który jest ciągle w mojej glowie!Takie katusze i ból ten potwór z Żoliborza zafundował dziecku ze moja psychika wysiada... K.....ska niech Cię piekło pochlonie czarne i gorące jak lawa!A Ty Danielku ciesz rajem w,którym jesteś.Mam nadzieje ze Bóg Ci to wszystko wynagrodzil a jeśli dane mi będzie też tam być to oszaleje ze szczęścia kiedy Cię zobaczę bo nie chce jeszcze umierać ale zawsze kiedy o tym myślę to zaraz myślę że Ciebie spotkam i juz zmienia się moje myślenie na temat śmierci.Kocham Cię kochany DanieLku.
Zgłoś SPAM
Milena
Moje największe marzenie żebyś żył Danielku.
Zgłoś SPAM
Iwona
Są łzy, co jak ogień palą,
Są serca, które się nigdy nie żalą,
Są winy, na które nie ma sędziego,
Więc kiedy płaczę, nie pytaj, dlaczego.
Zgłoś SPAM
Robert B
Przed chwilą wszedlem na stronę Danielka. Usłyszałem kołysankę. Wszystko wróciło, łzy nie chęć do czegokolwiek. Nie wierzę że czlowiek moze to zrobić dziecku. Tym bardziej nie żadna patologia tylko niby normalni ludzie. Wreszcie, mogę to napisac wybieram sie do Hajnówki. Ktoś chętny to zapraszam. Prywatny mail.
Zgłoś SPAM
Robert B
Najgorsze, ze masz racje Jolanto. Cos mi sie robi jak o tym pomysle
Zgłoś SPAM
Jolanta
Pieklo,koszmar....a jak nasz Danielek wygladal w chwili smierci?Napewno nie lepiej.Sanitariusz zemdlal,nigdy nie widziaal tak skatowanego dziecka....to mowi wszystko za siebie.Lakarz pogotowia,ktory przyjechal do domu Danielka,lekarz wykonujacy sekcje zwlok nie widzieli w swojej wieloletniej praktyce takiego aktu sadyzmu.Staram sie nie torturowac swojej psychiki wyobrazaniem skatowanego cialku Danielka.Ale jest jedna rzecz,ktora powraca do mnie czesto....jak On musial byc"wytresowany" aby osiagnac stan ,ze nie reagowal na takie tortury.To jest nie do osiagniecia przez doroslego czlowieka.Bo katowani ,torturowani ludzie wiszcza,krzycza....a tu nic, ani placzu, ani krzyku, ani wisku ani wzywania pomocy.Jak dlugo, jak intensywnie i jak systematycznie te trenowanie trwalo aby osiagnac ten stan?????stan braku reakcji na wrzynajaca sie w cialo klamre od pasa. Jego zycie bylo permanentnym stanem lekowym,ktory osiagal maksymum podczas katowania...a to byl tylko 6-letni chlopiec,cichy,posluszny, ktory trafil w rece sadystow.Wyjatkowo okrutnych sadystow,ktorzy dzis staraja sie wmieszac w tlum ale trzeba im przypominac kim sa.
Zgłoś SPAM
.
https://www.youtube.com/watch?v=tYqlW3XEgvs
Zgłoś SPAM
Jolanta
Danielek (byl) tylko 4 miesiace starszy ode mnie. Zawsze gdy narzekam na cos ,to zaraz mysle o Nim....,ze ja mam problemy,radosci ale mam i ZYCIE. Zyje,oddycham itd.On mial tylko te 6 lat zycia z czego 2,5 roku w piekle.I potem koniec i juz nic wiecej.Danielek znow zaczal "zyc" dzieki panu M. Kijowskiemu,tyle ludzi go poznalo po prawie 30latach i to nie jest przypadek.Nie jest tez przypadkiem dobro ,ktore czynimy dzieki temu dziecku.On ma misje,nasz Danielek ma jeszcze do spelnienia SWOJA MISJE tu na ziemi,dlatego wciaz "zyje" w sercach tylu ludzi.Tak, codziennie Go chowamy z honorami ale....Go nie mozna pochowac,On wciaz zyje posrod Nas.Ja to czuje i pragne uslyszec Jego glos,to co ma mi do powiedzenia.
Zgłoś SPAM
Strony:   « poprzednia    1   2   ...   18   19   20   ...   113   114    następna » 
-
Powiadom znajomych
Imię i nazwisko:
Adres e-mail:
-
-
Joanna Kruszynska
20.08.2013
 
-
Ceremonię prowadził
To my,ludzie dobrej woli chowamy to dziecko z wielkimi honorami,kazdego dnia...