|
|
Daniel Litwiniuk
* 01.09.1974 + 18.02.1981
Miejsce pochówku: Hajnowka, woj. podlaskie
|
|
|
|
|
|
|
Licznik odwiedzin strony 472483
|
|
|
 |
|
Dodane ponad rok temu
 |
aga
|
|
Pani Jolanto ma Pani rację. Śmierć Danielka, ofiara jaką poniósł nie może pójść na marne musi wydać dobre owoce. Ja również odkąd poznałam historię Danielka i innych podobnych dzieci zauważyłam zmiany na lepsze w sobie. Bóg wlewa w nas łaski abyśmy spojrzeli na nasze życie poprzez te tragiczne historie i wyciągnęli wnioski dla siebie. Śmierć Danielka boli mnie osobiście bo jest prawie moim rówieśnikiem i mógłby tu na ziemi być dobrym człowiekiem ale stało się inaczej. Danielek nas przybliża do Boga bo sam jest w niebie i chce abyśmy my również tam byli razem z nim. Tak Droga Pani Jolanto będzie to wielka radość przebywać razem z nim, czego wszystkim życzę.
|
Zgłoś SPAM
 |
Jolanta
|
|
Danielku,czy Twoja okrutna smierc moze pobudzic czlowieka do czynienia dobra????Smierc Danielka dla niektorych z nas jest "wstrzasem "Boga. Niektorzy sie zastanawiaja co jest takiego w tej historii,ze dotyka czlowieka do szpiku kosci ,wstzasa nim jak piorun.To wstrzas Boga,to Bog budzi nas z letargu. Tak,Marzenko(stawialas sobie kiedys to pytanie) to sam Bog wyrywa Cie z komformizmu zycia,daje Ci Danielka i juz nigdy zycie nie bedzie takie samo.Zaczynamy zadawac sobie pytania,ktorych wczesniej sobie nie zadawalismy.Przez Danielka zblizamy sie do Boga....Ta smierc moze nam posluzyc do czynienia dobra,do poznania Boga
|
Zgłoś SPAM
 |
Jolanta
|
|
Danielku,jaka to bedzie radosc jak sie spotkamy po drugiej stronie....Osoby,ktore tu pisza beda Cie przytulac i calowac, wytesknieni za Naszym kochanym chlopcem. Nie bedziemy rozmawiac o Twojej gehennie,bo to juz bedzie przeszloscia....a przed nami bedzie tylko szczescie i radosc i Ty taki usmiechniety, juz na zawsze...... Dzis myslami bylam z Toba,swieczke zapalilam ku Twojej pamieci w bazylice sw.Teresy w Lisieux i tak tesknilam ...
|
Zgłoś SPAM
 |
aga
|
|
Myślę że nie powinniśmy winić Pani Basi, pewnie zagląda na tą stronę może zapala światełko w intencji swojego synka i może być jej przykro jeśli czyta takie wpisy. Bardzo dużo wycierpiała ja nie chciałabym być na jej miejscu bo do końca swoich dni cierpi, że nie pomogła Danielkowi ale nie wiedziała że taki los może go spotkać.
|
Zgłoś SPAM
 |
Jolanta
|
|
Pani dyrektor przedszkola zrobila duzo....wiecej nie mogla,chyba , ze zabic R.K. Zglaszala sprawe do sadu rodzinnego,na milicje,do kuratiorum oswiaty,wzywala matke Danielka,zrobila "na swoje reke" obdukcje,wzywala ojca Danielka.Ona jedna zrobila bardzo wiele,niestety nie miala wladzy rodzicielskiej itd.Winna jest napewno obojetnosc pani kurator,jej brak checi wspolpracy,brak rozpoznania sytuacji....po wizycie w domu Danielka "zauwazyla",ze nic tam sie nie dzieje.A co niby sie mialo dziac,przeciez nie bede Go katowac w jej obecnosci.Poszla sprawdzwc kurz pod meblami albo czy jest lodowka pelna? Jej niechec wspolpracy z przedszkolem,nierozpoznanie "podwojnej" osobowosci RK.-kata Danielka, a moze tez presja srodowiska.Dziadek R.K. byl prawnikiem,a ojciec nauczycielem akademickim.Pani kurator mogla uratowac Danielka,miala wladze,mogla wszystko.....a nie zrobila NIC. Mama Danielka to inna sprawa,nie usprawiedliwiam Jej,zycie Jej nie oszczedzalo,zeby wiedziala jak to sie skonczy,jestem pewna w 100% , ze poruszylaby ziemie aby zapobiec smierci syna.....Pani Basiu,tesknie i nie moge sie pogodzic z losem pani synka.
|
Zgłoś SPAM
 |
Marta
|
|
Danielku, NIKT Tobie nie pomógł, NIKT nie ujął się za Tobą.... Co się stało z ludźmi, którzy to widzieli, którzy wiedzieli o tym????? Panie z przedszkola - nie zaznajcie NIGDY spokoju, nie tłumaczcie się bzdurami! Pani dyrektor/ kierownik - ma pani krew Danielka na rękach!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Jak można było pozostać obojętnym na takie błaganie dziecka????????? Skład sądu orzekający o winie morderców - TFUUUU, tfu i tfu!!!!! Hańba! Danielku, NIE wiedziałam o Twojej gehennie, ale obwiniam także samą siebie, bo jestem człowiekiem, jak wszyscy ci, którzy przyglądali się Twojemu CIERPIENIU...........
|
Zgłoś SPAM
 |
Monika M
|
|
...tak jak większość z nas nie zrobiła Nic ....
|
Zgłoś SPAM
 |
dorota
|
|
''gdzie była jego mama...''A co owa Pani zrobiła? Zwróciła uwagę tej kobiecie na bicie dziecka,czy tylko po kątach gadała? Też mogła zareagować.Gadać jeden do drugiego kazdy potrafi.
|
Zgłoś SPAM
 |
Monika M
|
|
......rozmawiałam dzisiaj z Panią mieszkająca na Żoliborzu blisko miejsca zamieszkania naszego Danielka.Pamiętała tą sprawę .powiedziała że to wstretne babsko tak go biło po rączkach aż dostał zamartwice ....., gdzie była jego mama!!!!!???
|
Zgłoś SPAM
 |
Robert B
|
|
Placze jak na Ciebie patrze. Na zdjecie z przedszkola. Moj synku kocham Cie
|
Zgłoś SPAM
|
|
|
|
|
|
|
|