Odtwarzanie Kliknij, aby rozpocząć odtwarzanie Pauza Pauza
Wczytywanie
 
KuPamięci.pl

Daniel Litwiniuk


* 01.09.1974

 

+ 18.02.1981

Miejsce pochówku: Hajnowka

,

woj. podlaskie

 
Licznik odwiedzin strony
472512
Dodane ponad rok temu
marzena
Czasem, gdy Was tu nie widzę, boję się, ze jestem z tym sama. Dobrze, ze jestescie. Mój ból też nigdy nie ustanie. Mam wrazenie, jakbyśmy stracili najważniejszą osobę na swiecie, a przeciez nawet nie znaliśmy Danielka... Niedługo 18.02. Bardzo, naprawde bardzo się boję tego dnia... Pozdrawiam Was wszystkich goraco.
Zgłoś SPAM
dorota
Mój też nie i raczej tak już pozostanie.
Zgłoś SPAM
Natalia
Mój ból nie mija...
Zgłoś SPAM
Stefan Torun
Czytam wszystko to co piszecie i tak sobie myślę o tamtych latach.Ilu było jeszcze takich Trynkiewiczów,przecież ta macoszka też powinna być izolowana od dzieci do końca życia ziemskiego. O tatusiu nie wspomnę.Do głowy mi nie przyjdzie aby karcić fizycznie lub psychicznie własne dzieci,jak trzeba być zdemoralizowanym aby zabijać przez miesiące lub lata. Spij Danielku,jak będzie mi to dane to kiedyś Cię znajdę.Maleńkie ciałko a Serduszko mądre i wielkie,porusza nas do dziś Twoja tragedia.Dałeś przykład na całe moje życie kochany Aniołku.Mój 5 letni synek prosi aby Ci wysłać serduszko od Niego
Zgłoś SPAM
marzena
Słucham pięknych hiciorów zagranicznych z lat 80-tych. Zawsze najbardziej podobała mi sie muzyka z tego okresu. Pokazują datę 1980... jeszcze żył, 1982 już nie...... Koszmar...
Zgłoś SPAM
mama
Przyszedłeś na ten świat żeby umrzeć w taki okrutny sposób?! Boże po co i czemu tak?! Danielku jak mi ciężko to tylko Ty jesteś moją siłą.
Zgłoś SPAM
marzena
Ja czasem nie wierzę, że On nie zyje. Nie wierzę, ze przeszedł przez to wszystko. Nawet nie mogę czasem uwierzyc, ze On w ogole zył. Widzę Go jak idzie sam do przedszkola, jak niedokładnie zapiętą ma kurtkę, byle jak włozoną czapkę... Bez opieki, bez kochającej dłoni, która dopieści, poprawi szalik przy szyi... Bez kogoś kto ucałuje na do widzenia. Tak mi Cię zal Malutki. Dalibyśmy Ci teraz tyle miłosci i ciepła, dlaczego tego nie zaznałeś Kochany?
Zgłoś SPAM
marzena
luty........ za kilkanaście dni będę przezywać Twoją mękę od nowa... za kilkanaście dni umrzesz 33 raz... Nie wyobrazam sobie tego dnia.
Zgłoś SPAM
Iza
Dziękuję, że tu jesteście...Z całego serca dziękuję... Dobranoc Danielku
Zgłoś SPAM
marzena
mama, ja tylko funkcjonuję dzięki temu, ze tu nie zaglądam tak często jak kiedyś. Że tyle nie piszę, nie rozrywam ran od nowa. Ale przeczytałam teraz słowa Kasi przy zapalonym zniczu i łzy same cisną się do oczu. Maleńki, bezradny, grzeczny chłopczyk, prowadzony któregoś dnia na obdukcję, byc moze z małą nadzieją w serduszku, ze ktoś się zainteresuje, ze ktoś Mu pomoze, że skonczą sie dni samotne i bolesne noce na zbolałym ciałku. Niestety...swiat dorosłych zawiódł młodziutki umysł, drobne ciałko, małe seduszko. Musiał umrzeć, żeby skonczyły się Jego smutne dni pełne strachu na kazdym kroku. Jak bardzo boli to, że mogłes zyc Kochany. Jak boli fakt, że w Twoim serduszku zapalił sie promyk nadziei. Jak boli wiedza, ze ostatniego dnia swojego zycia patrzyłes przez okno pięknymi, czarnymi oczkami. O czym myslałes Malutki chłopczyku? To było Twoje ostatnie spojrzenie na swiat? Znowu sie rozkleiłam... Dla mnie juz w kazdym mijanym oknie stoisz własnie Ty... Danielku...
Zgłoś SPAM
Strony:   « poprzednia    1   2   ...   93   94   95   ...   113   114    następna » 
-
Powiadom znajomych
Imię i nazwisko:
Adres e-mail:
-
-
Joanna Kruszynska
20.08.2013
 
-
Ceremonię prowadził
To my,ludzie dobrej woli chowamy to dziecko z wielkimi honorami,kazdego dnia...