|
|
Daniel Litwiniuk
* 01.09.1974 + 18.02.1981
Miejsce pochówku: Hajnowka, woj. podlaskie
|
|
|
|
|
|
|
Licznik odwiedzin strony 518271
|
|
|
 |
|
Dodane ponad rok temu
 |
marcin
(postronna)
|
|
Dzisiaj rano wracając z pracy byłem na Mickiewicza i zapaliłem znicz,aż mi się nogi ugięły,że gdzieś w tym mniejscu zamordowano Danielka.Mam nadzieję,że zbierzemy się na tej stronie 1 września w kilka osób i zapalimy znicze i złożymy kwiaty w mniejscu każni Danielka.Okazało się,że ten blok jest około 100 metrów od Dworca Gdańskiego,z którego ja codziennie wracam do mojego Pułtuska.Mam prośbę do Pani Małgosi bo zdaję się Pani widziała z której klatki wychodzi ten potwór,a co za tym idzie gdzie dokładnie mieszkał Danielek.Jeżeli będę wiedział dokładnie która to klatka to będę zapalał tam znicze przynajmniej co tydzień,niech ta bestia wie,że są ludzie i nie jest ich mało którzy pokochali Danielka nad życie i ZAWSZE będą o Nim pamiętali,a kto wie czy i sam nie spotkam tego potwora?Mścić się nie będę bo wiem,że Danielek by tego nie chciał,a ja go nie zawiodę,ale kilka pytań bym jej zadał i niech nie myśli,że My o tym zapomnimy.Bardzo proszę o info.
|
Zgłoś SPAM
 |
marcin rongers
(postronna)
|
|
Od kilku dni nic już mnie nie cieszy,myślę nieustannie o tej potwornej tragedii,o Danielku,łzy cały czas lecą..Dlaczego to się stało?Dlaczego?Daniel nic nikomu nie zrobił,był zwykłym chłopcem.Jest we mnie tyle bólu,cierpienia,żalu,bezsilności,tęsknoty za Danielkiem.Dlaczego wtedy w ten potworny lutowy dzień też byłem dzieckiem,a nie dorosłym facetem który by mógł uchronić Danielka przed tymi bestiami?Ja lub ktokolwiek inny.Dlaczego nikt nie wysłuchał pani dyr.przedszkola która jako nieliczna próbowała obronić Daniela przed nadciągającym złem.W tej całej potwornej zbrodni najbardziej mi ściska serce jak Danielek prosi ,,ojca''o szklankę zimnej wody,a za chwilę umiera,być może były to ostatnie słowa naszego bohatera.Staram się zobaczyć jakiś sens tego,to że przypomniałem sobie tą zbrodnię po prawie 40 latach to wierzę,że Pan Bóg i Danielek wskazali na mnie palcem,że można mi zaufać,że Danielek chcę się otoczyć w niebie ludżmi których zszokowała,dotknęła ta śmierć i którzy pokochali Danielka tak jak ja-oni są mu potrzebni w niebie i tylko na takich zasługuje.Jestem tu nowy na tej stronie i chciałbym żeby ktoś się podzielił ze mną swoimy emocjami bo jest mi tak strasznie ciężko to wszystko tłumić w sobie,chcę mi się wyć i krzyczeć na tą niesprawiedliwość.Kocham Cię Danielku i za 2 miesiące przyjadę na Twój grób-już nie mogę się tego doczekać.
|
Zgłoś SPAM
 |
marcin rongers
(postronna)
|
|
Witam wszystkich,mam na imię Marcin i jestem pierwszy raz na tej stronie.Byłem rówieśnikiem Danielka i o tej potwornej zbrodni opowiedziała mi mama gdy miałem niespełna 7 lat.Pamiętam,że strasznie płakałem.O tym bestialstwie będę pamiętał do końca swoich dni,po prawie 40 latach postanowiłem coś znależć na ten temat w internecie i ku mojemu zaskoczeniu jest na ten temat mnóstwo artykułów,prześliczne zdjęcie Danielka i ta strona.Po przeczytaniu kilku zaledwie postów cieszę się,że jeszcze są na świecie tacy ludzie jak pani Jolanta,pani Milena,pani Hania(wszystkich na razie nie poznałem bo dopiero zacząłem czytać tą stronę}.Moja reakcja na te artykuły była taka jak Wasza,nie potrafiłem powstrzymać łez,płaczę za każdym razem gdy coś o tym czytam.Dzisiaj rano w tramwaju wracając z pracy płakałem jak bóbr.Mogę śmiało powiedzieć,że mniejsce Danielka w moim sercu będzie do końca mojego życia i mam nadzieję,pewnie jak większość z Was,że będę miał zaszczyt poznać Danielka w niebie jest to moim marzeniem.Cudowny,wspaniały chłopiec,dla mnie bohater gdybym tylko mógł oddałbym za niego bez wahania swoje życie.Na razie postanowiłem,że gdzieś tak za 2 miesiące pojadę do Hajnówki,odnajdę grób Danielka i chociaż w ten skromny sposób oddam Mu swój hołd.Pochodzę z Pułtuska,nie wiem nawet jak daleko to bedzię,ale wiem,że nic mnie przed tym nie powstrzyma i z całą pewnoscią będę odwiedzał tą stronę regularnie.
|
Zgłoś SPAM
 |
Marlena Gracz
(obca)
|
|
Odczuwam wielki smutek w sercu
|
Zgłoś SPAM
 |
Jolanta
|
|
Jestem.
|
Zgłoś SPAM
 |
Jolanta
|
|
Pani Alicjo, 18 luty 1981-y to była środa.Z racji tego,że 17 lutego Danielek był w przedszkolu nie byly to ferie zimowe.Krzymulska była wtedy nauczycielką,wiec 17-ego -wtorek była w pracy.Z tego co pamiętam przedszkole Danielka było bardzo oddalone od miejsca jej pracy(Śródmieście).
|
Zgłoś SPAM
 |
Jolanta
|
|
Jestem Danielku.
|
Zgłoś SPAM
Alicja I
(niespokrewniona)
|
|
Ja - która także doznałam wiele przemocy fizycznej i to ze strony rodzonych rodziców a nie macochy chodziłam w tamtym czasie do szóstej klasy szkoły podstawowej. Pamiętam jednak taki dzień i niewykluczone, że był to właśnie dzień śmierci Danielka - bo to było krótko po feriach zimowych, że mając na następny dzień zapowiedziane sprawdziany z polskiego i historii - nie byłam w stanie skupić się na nauce i wszystko skończyło się jedynie na rozłożeniu książek, z których tego dnia nic nie mogłam się nauczyć. Myślę, że był to dzień śmierci naszego małego bohatera...
|
Zgłoś SPAM
 |
Nie mogę pogodzić się z tą śmiercią.
|
|
Nie potrafię zrozumieć ludzi którzy znęcają się nad dziećmi to takie potworne.Danielek, Bartuś, Oskarek, Wiktorek, Nikoś, Marcelek i wiele innych niewinnych istot: bitych, maltretowanych, gwałconych, torturowanych i zabijanych. Wciąż szukam odpowiedzi na pytanie dlaczego w niektørych jest tyle zła i okrucieństwa? Kocham was maleństwa i mam nadzieję że kiedyś Was spotkam i przytulę.
|
Zgłoś SPAM
 |
Józek Marchewczyk
(37. Rocznica)
|
|
ŚPIJ ANIOŁKU...
|
Zgłoś SPAM
|
|
|
|
|
|
|
|