|
|
Daniel Litwiniuk
* 01.09.1974 + 18.02.1981
Miejsce pochówku: Hajnowka, woj. podlaskie
|
|
|
|
|
|
|
Licznik odwiedzin strony 534051
|
|
|
 |
|
Dodane ponad rok temu
 |
marzena
|
|
Jestem szczesliwa, ze Was mam. Dziwnie to brzmi - wiem, ale sama nie dałabym rady. Myslałabym, ze zwariowałam. W okresie czerwiec/lipiec poraz pierwszy w swoim zyciu miałam takie mysli, ze chciałabym umrzec. Jedynym moim marzeniem wtedy, było juz byc tam gdzie On. Swiat przestał sie kręcic, życie stanęło. Ale ja mam rodzine, dziecko. Bardzo Ich kocham. Mam piękne zycie. Zbyt piękne by go nie chciec. Dlaczego On nie miał takiego zycia? Nie dosc, ze miał je krótkie to jeszcze takie podłe. Danielku moje łzy to za mało, juz nic nie da sie zrobic. Juz za pozno. Oddałabym wiele by cofnąć czas ale nie moge tego zrobic. Wybacz. Wybacz dorosłym. Wybacz, że nas tam nie było, wybacz, że zawiódł Cie swiat dorosłych ludzi. Przepraszam Cie za to. Bardzo Cie przepraszam. Dziś juz nie odchodziłes sam, dziś wiele osób trzymało Cię za rączkę...
|
Zgłoś SPAM
 |
marzena
|
|
Już po wszystkim maleńki. Już nie boli. Teraz tylko ból został w nas. Ja na hydroksyzynie. Celowo tez tu nie wchodziłam. Wiedziałam rano, ze został sam w domu. Wiedziałam, ze lepi plastelinę. O 15 wiedziałam, ze już obiad... A pozniej juz tylko gorzej... Jest 21:30. Chyba już zasnęło Jego serduszko na zawsze... Nie mam juz sił na analizy. Kazde "przejscie" do roku 1981 konczy sie u mnie paniką, drżeniem rąk, ciała, sciskiem w zoładku, uciskiem w klatce piersiowej. Lęk, strach. Bardzo boję sie smierci wiec dla mnie fakt, że On przekroczył juz jej progi jest czyms niewyobrazalnym. Kochani, ja mam głęboką nadzieje, ze On zemdlał juz na koniec, ze nie czuł tego tak bardzo. ALe jak pomysle, ze taki samiuteńki umierał to robi mi sie fizycznie niedobrze. Jest mi Go wtedy tak niewyobrazalnie żal.Przenoszę się jakby sama do tego łozeczka. Leże. Wszystko boli. Krwawię z ran. Ciałko aż rozrywa, wszystko obolałe, krwiaki... W srodku aż wszystko się kotłuje, wnętrznosci "latają", mdli mnie, jest mi niedobrze, chce mi sie bardzo pic. Nie dostaje wody. Ledwo oddychając słysze nad sobą ostatni raz ten najgorszy dla mnie głos. Chcę umrzec...
|
Zgłoś SPAM
 |
Annika
|
|
Kochany Maluchu jestem z Toba w tym niewyobrazalnie strasznym dniu. Twoja historia zmieniła moje życie. Wszędzie zwracam uwage na dzieci, czy nikt ich nie bije, czy nie maja siniaków. Mam szczera nadzieje, ze Bóg istnieje, a Ty jesteś u niego i wiesz jak wiele osób Cię kocha i opłakuje. To jedyny sposób, żeby poradzić sobie z myślą, ze umierałes zupełnie samiutenki, zapomniany i zignorowany przez świat. Nie wiedząc, ze za 33 lata płakać po Tobie bedą tysiące. Ja tez Cię kocham. Spoczywaj w pokoju.
|
Zgłoś SPAM
mama
|
|
Wierzę że gdy będę po tamtej stronie to Ty wyjdziesz po mnie i wtedy zrozumiem to co przeżywam.
|
Zgłoś SPAM
 |
Natalia
|
|
Juz nie boli...
|
Zgłoś SPAM
 |
Iza
|
|
Dzisiejszy dzień jest przygniatający. Nie mam siły pisać. Dzięki, że jesteście... Danielku Kochany, czuwamy dziś wszyscy przy Tobie...Już nie jesteś sam.
|
Zgłoś SPAM
Alicja
|
|
Z tym dbaniem to owszem, ona to robiła, ale dla swojej własnej chwały i satysfakcji. Bo chciała pokazać to, że jest dobrym człowiekiem i że dobrze zaopiekowała się cudzym dzieckiem. Podobno jego pokój był też najlepiej umeblowany w całym mieszkaniu i jestem o tym najświęciej przekonana, że gdyby zarząd nad grobem Danielka znajdował się w jej gestii, to stałby na nim pomnik ze strzegomskiego czy włoskiego marmuru, a nie za starej, lichej i niemodnej już dzisiaj lastryki. I byłoby tak nawet pomimo konieczności poniesionych wyrzeczeń tak samo jako z chodzeniem w adidasach zimą po to, by choremu na anemię dziecku kupić cielęcinę i wątróbkę. "Dużo dawali Danielowi, ale ich wymagania wobec dziecka były wysokie" - tak brzmiały zeznania kolegów z akademika. "Choć bym nawet na jałmużnę rozdał całą majętność moją, a miłości bym nie miał, byłbym niczym" - nic dodać nic ująć.
|
Zgłoś SPAM
 |
Natalia
|
|
Jz czas...
|
Zgłoś SPAM
Stefan Torun
|
|
Ojciec go nie kochał,Boże jak On musiał tęsknić za Swoją rodzoną matką,co On miał w tej Swojej kochanej główce,wybaczcie nie mogę pisać-łzy -łzy......
|
Zgłoś SPAM
 |
dorota
|
|
Już czas,już trzeba iść....
|
Zgłoś SPAM
|
|
|
|
|
|
|
|