|
|
Daniel Litwiniuk
* 01.09.1974 + 18.02.1981
Miejsce pochówku: Hajnowka, woj. podlaskie
|
|
|
|
|
|
|
Licznik odwiedzin strony 472747
|
|
|
 |
|
Dodane ponad rok temu
 |
Jolanta
|
|
Zeby zakatowac dziecko trzeba byc czlowiekiem bez sumienia , bez zadnych uczuc albo juz tylko z nazwy byc czlowiekiem....smierc Danielka nie obudzila zadnych uczuc w katach bo ich po prostu nie mieli i nie maja.Kat Danielka mieszka w mieszkaniu gdzie doszlo do jego zakatowania i smieci...ale kto normalny by je kupil i w nim mieszkal, wiedzac co sie tam dzialo...chyba ktos podobnego pokroju albo pod wynajem. R.K. wczoraj doskonale wiedziala skad te znicze, ze wczoraj minelo 35 lat.Ona nie ma meza ani dzieci,zostal jej pies na stare lata i pietno morderczyni.
|
Zgłoś SPAM
 |
Małgosia
|
|
a ja bardzo żałuję, że jakoś nie zareagowałam na widok tej kobiety(jesli tak można to nazwać, że nie krzyknęłam do niej ''morderczyni", że np. nie splunęłam jej w tą parszywą gębę.. szkoda że o tej porze bylam tam sama.Może jakby bylo nas więcej, to dostałaby jakąś nauczkę...
|
Zgłoś SPAM
 |
Monika
|
|
Oni raczej nie maja sumienia,
|
Zgłoś SPAM
 |
Robert B
|
|
Nikogo nie mialem zamiaru obrazic piszac poprzednie zdania. Wiem ze tak u nas to dziala, odkladamy to na pozniej i jeszcze na pozniej i wreszcie zapominamy. Tylko ze czasem warto cos zrobic burzac codziennosc . Moniko mnie to zastanawia jak tacy ludzie moga zyc ( morderczyni i tatus) i nie miec sumienia. Czas to wszystko wycisza ale mimo wszystko. To nie byl wypadek samochodowy tylko kilkuletnie znecanie sie ze skutkiem smiertelnym. Wydaje mi sie ze pelno jest takich ludzi wokol nas. Podobnie sie zachowuja.
|
Zgłoś SPAM
 |
Robert B
|
|
Pani Moniko prosze sie nie przejmowac ze bylo malo osob. Polacy tacy sa duzo gadaja i nic nie robia. Najlatwiej przy kawie wlaczyc komputer i cos pisac. To nie boli i nie zaburza dnia. Nie dotyczy to wszystkich osob tylko tych ktorzy sa z Warszawy i pobliza. Ja stwierdzilem ze lepiej sie nie odzywac i robic swoje. Chociaz cos Danielowi obiecalem ale sie nie wywiazalem. Jeszcze bede probowal inaczej. Mam nadzieje ze jak bede jechal do Hajnowki to ktos sie ze mna wybierza przynajmniej z okolic Lublina.
|
Zgłoś SPAM
 |
Monika
|
|
Smutny był dzięń wczoraj analizowałam kążdą minutę co się z Tobą Danielku działo w danym momęcie. Szkoda że nie mogłam być na Mickiewicza, tak sobie myślę ile twój kat nawet niewiem jak to wyrazić słowami ile musi mieć bezczelności, braku szacunku do Ciebie, że mieszka w tym samym miejscu co Cię zabił, zatorturował. Śmieje sie innym w twarz, szkoda że nieznalazł sie nikt miły który potraktował ją, jak ona bezbronnego Danielka. Dokłaadnie powinna skończyć tak jak kaci Danielka Pełki
|
Zgłoś SPAM
 |
dorota
|
|
Mimo,iż Wawa nie należy do moich ulubionych miast,pierwszy raz żałuję,że nie jestem jego mieszkanką.Nawet słoikiem.Często po rozpaczy,przychodzi złość.Tych dwoje zapewne czułoby mój oddech na swoich plecach przez jakiś czas.
|
Zgłoś SPAM
 |
Monika Motylewska
|
|
Właśnie to coś całkiem dobrze sobie żyje po tym co zrobiła może trzeba tak jak p.Kijowski działać......
|
Zgłoś SPAM
Alicja I
|
|
Ja jeszcze dowiedziałam się, że ona prawdopodobnie pracuje biurowo w kuratorium lub ministerstwie oświaty, bo w necie natknęłam się na listę inwestycji w oświacie podpisaną jej nazwiskiem. Na innej stronie w sieci była wzmianka też i o tym, że została ona zaproszona na jakąś konferencję metodyczną. Może należało zapytać kogoś z miejscowych, czy widzą ją raną wychodzącą do pracy. A może ktoś z Państwa się czegoś na ten temat(temat jej obecnego zatrudnienia) dowiedział na własną rękę?
|
Zgłoś SPAM
 |
Małgosia
|
|
udało mi się dotrzeć na Mickiewicza dopiero przed 17... widziałam dwa palące się znicze oraz tego potwora! szła jak nigdy nic z psem na spacer.. minęłam ją po czym się odwróciłam, widziałam jak otwiera psu bramę i czeka na niego. Stanęłam i dłuższą chwilę patrzyłam się pytającym, pełnym smutku wzrokiem w oczy tego potwora.Wydawała sie bardzo zdziwiona, zaskoczona, jakby nie wiedziała o co chodzi... nie zapomnę tego widoku do konca życia.Przeszła normalnie przy palących się zniczach i weszła do mieszkania.. Mam ją nadal przed oczyma. Straszne przeżycie. Póżniej słyszłam głosy ludzi, którzy tamtędy przechodzili "o to ta co zamordowała". Ona śmieje się ludziom w twarz, jak może normalnie tam mieszkać?! Spoczywaj Aniołku w pokoju, daj jakiś znak że masz tam dobrze. To był straszny dzień, niech już się skończy.
|
Zgłoś SPAM
|
|
|
|
|
|
|
|