|
|
Daniel Litwiniuk
* 01.09.1974 + 18.02.1981
Miejsce pochówku: Hajnowka, woj. podlaskie
|
|
|
|
|
|
|
Licznik odwiedzin strony 534087
|
|
|
 |
|
Dodane ponad rok temu
 |
Marta
|
|
Tak bardzo żałuję, nie byłam w Warszawie 18. lutego, choć obiecywałam (nie mogłam przerwać terapii w szpitalu), chociaż tyle mogłabym dać os siebie Danielkowi. Nie wyobrażam sobie spotkania twarzą w twarz z tym potworem, nie umiałabym zachować opanowania... Kiedyś zapukam do tych drzwi i zapytam to babsko, DLACZEGO??? Tak dawno nie byłam tutaj, u Danielka, ale moja depresja bardzo się nasiliła.
|
Zgłoś SPAM
 |
Małgosia
|
|
Pani Jolu, proszę pisać śmiało. Im nas więcej, tym lepiej! Bardzo panią rozumiem, bo mam podobne odczucia :( po tej historii nie potrafię żyć normalnie.
|
Zgłoś SPAM
 |
Jolanta
|
|
Pani Malgosiu pozwoli pani,ze do pani napisze.Historia Danielka poruszyla mnie doglebnie,dziecko to stalo mi sie tak bliskie....tak bardzo bliskie.
|
Zgłoś SPAM
Małgosia
|
Pani Moniko proszę pisać, mój adres mailowy to [email protected]. Mogą pisać również psoby, które mają podobne oczucia, są z tym sami. Może jakieś pomysły, inicjatywy? Będę wdzięczna. Zróbmy coś razem!
|
Zgłoś SPAM
 |
sylwia s.
|
|
pamiętam Danielku.. codziennie.... byłam 18 na Mickiewicza, spotkałam panią Monikę..., żałuję, ze byłyśmy tylko dwie i że nie natknęłyśmy się na tego potwora, wykrzyczałabym co czuję...
|
Zgłoś SPAM
 |
aga
|
|
Pani Moniko jeśli chodzi o te dwa potwory jak się Pani wyraziła, przyjdzie im jeszcze zapłacić za swoje winy, dobrze im się wiedzie do czasu. Być może ten ostateczny czas rozrachunku jest już całkiem blisko. Naprawdę nie musimy się martwić sprawiedliwości stanie się zadość. Już mogą się szykować na kary i męczarnie gorsze od wyrządzonych Danielkowi bo trwające całą wieczność, nie życzę im piekła ale jeśli nie żałują swoich win i ich nie odpokutowali to nie ma innej drogi.
|
Zgłoś SPAM
 |
Monika
|
|
My którzy pamietamy, cierpimy i kochamy Danielka jestesmy z całej Polski nie każdy mógł być w tedy Warszawie. Ja byłam sercem, wczoraj wpisałam ulicę w google i zobaczyłam kamienicę w której mieszkał Danielek , serce się zatrzymało na chwilę. Najważniejsza jest pamięć i miłość która mamy dla Danielka i innych Jak bym mogła odwiedziłabym wszystkie miejsca gdzie są zakatowane dzieciaszki i dbała o ich groby. Ale moge tylko niestety pamietać, przypominać o tragediach , zapalać znicz wirtualny. Obecnie odwiedzam małego Danielka Pełkę gdzie jest pochowany bo mam blisko a 02,03 w dziesiata rocznice smierci Oskarka zamierzam jechać na jego grób.
|
Zgłoś SPAM
 |
Monika Motylewska
|
|
Cały czas rozmyślam , dlaczego było nas tak mało w jego rocznice.......może to dlatego te dwa potwory czują się tak bezkarne i dobrze im się wiedzie.......Pani Małgosiu i ja chętnie bym się spotkała , i porozmawiała (tylko jak podać swoje namiary może pani ma pomysł)
|
Zgłoś SPAM
 |
Małgosia
|
|
Pani Moniko, chętnie z panią porozmawiam, popiszę.. w swym otoczeniu nie mam osób wtajemniczonych w sprawę Danielka i innych zakatowanych dzieci. A jestem bardzo wrażliwa na tym punkcie, strasznie takie tragedie przeżywam. Jestem z tym sama, więc chętnie porozmawiam z kimś, kto myśli i czuje podobnie . Proszę mi podać ewentualnie jakieś namiary na panią a chętnie się zapoznam.
|
Zgłoś SPAM
 |
Monika Motylewska
|
|
My też żałujemy Pani Małgosiu że nie doszło do naszego spotkania......,ale nic nie jest stracone jak by pani chciała się spotkać i porozmawiać to proszę napisać.....
|
Zgłoś SPAM
|
|
|
|
|
|
|
|