|
|
♥ KAZIMIERZ JANNASZ ♥
* 05.11.1914 + 14.09.2012
Miejsce pochówku: Warszawa, cm. Wolski, woj. mazowieckie
|
|
|
|
|
|
|
Licznik odwiedzin strony 522468
|
|
|
 |
|
Dodane ponad rok temu
 |
(❤)
|
|
Ludzie boją się śmierci bardziej nawet niż bólu. To dziwne, że się jej boją. Życie boli dużo bardziej niż śmierć. W momencie śmierci, ból się kończy. Więc koniec to chyba twój przyjaciel.
|
Zgłoś SPAM
 |
(❤)
|
____(●$$$$$●_______●$$$$$●) __(●$$$_____$●___●$_____$$$●) _(●$$$________$_$________$$$●) _(●$$$_________●_________$$$●) __(●$$$_____PŁOMYK_____$$$●) _____(●$$$__PAMIĘCI___$$$●) _______(●$$$_______$$$● ) ____________(●$$$)__________ Od nas dla Ciebie, kochany...
|
Zgłoś SPAM
 |
ku pamięci
|
|
Twoje ciało zabrała ziemia..
Twoja dusza odeszła do nieba..
A w każdym z nas pozostanie pamięć po Tobie..
Na wieczny czas...
|
Zgłoś SPAM
 |
ku pamięci
|
|
¨˜“ª¤.★¨˜“ª¤.☆¨˜“ª¤.★¨˜“ª¤.
Chcemy powiedzieć Ci coś miłego..
To co w sercach naszych jest...
Pamiętamy, zawsze, wszędzie...
Bo wspomnienie o Tobie z nami jest...
¨˜“ª¤.★¨˜“ª¤.☆¨˜“ª¤.★¨˜“ª¤.
|
Zgłoś SPAM
 |
Zofia Kwiatkowska
|
|
Słowa pisane jak nie łzami to tęsknotą
lub sercem pełnym zamyślenia
ale to nie słowa
to krzyk miłości
jak deszcz słów niewypowiedzianych
jak nazwać ten ból
przesiąknięty niemym krzykiem...
|
Zgłoś SPAM
 |
Zofia Kwiatkowska
|
|
✿•*´¯`✿ Zapalam WAM światełko
z tęczowym promieniem
które w sercu płonie
codziennym wspomnieniem ✿•*´¯`✿
|
Zgłoś SPAM
 |
córka
|
|
Każdego dnia, moje myśli,
jak ptaki, do Ciebie lecą...
Wspomnienia przywołują...
a z nimi: łzy, żal, smutek...
Jedną wielką..T Ę S K N O T Ę ......❤...❤...
❤..TATULKU, WSPIERAJ MNIE, JAK MOŻESZ..
|
Zgłoś SPAM
 |
córcia
|
I już minęły te chwile szczęścia, i oddalają się... Minęły, a jednak trwają w nas nieprzerwanie... W myślach, w sercu, we wspomnieniach... I będą trwały do końca, podlewane naszymi łzami.. Tatulku kochany...(,♥,)(,♥,)
|
Zgłoś SPAM
 |
Zofia Kwiatkowska
|
|
Brak Ciebie jest bólem ciszy, ciężarem dziwnego oczekiwania." "Radość minęła szybko, ból jest wieczny...."
|
Zgłoś SPAM
 |
Zofia Kwiatkowska
|
|
Słoną łzą samotności
Co po policzku spływa
I oceanem tęsknoty
Która Twe imię wciąż wzywa
Choć czasami się nie da
łez płynących powstrzymać,
gdy tęsknota aż boli
smutku nie da zatrzymać
|
Zgłoś SPAM
|
|
|
|
|
|
|
|