|
|
Daniel Litwiniuk
* 01.09.1974 + 18.02.1981
Miejsce pochówku: Hajnowka, woj. podlaskie
|
|
|
|
|
|
|
Licznik odwiedzin strony 473470
|
|
|
 |
|
Dodane ponad rok temu
 |
Natalia
|
|
Słabo mi sie robi na sama mysl ile osob wiedzialo o tragedii Daniela i nikt dziecku nie pomogl. Ile osob winnych,ile zamieszanych...matko jedyna...
|
Zgłoś SPAM
B.
|
|
Myślę, że to zdecydowanie zbyt daleko idący wniosek. Pewnie bardzo krzywdzący dla matki Danielka. Nie wiemy jak było w najdrobniejszych szczegółach, a reportaże nie wszystko przedstawiły. Poza tym w tamtych czasach przyzwolenie na bicie dzieci było znacznie większe niż dziś. Choć niestety badania pokazują, że nawet teraz ponad 40% Polaków nadal akceptuje kary cielesne wobec dzieci. To zatrważające. Nie chcę nikogo usprawiedliwiać ani osądzać, staram się zrozumieć, bo wszyscy są mądrzy po fakcie. Z drugiej strony dziwne jest to, że nie zauważyła, że Chłopiec jest zastraszony, nieszczęśliwy. Zwłaszcza, że widywała go na samym początku tej okrutnej tresury, kiedy znosił to źle. A może informacja o biciu nie wydała się dla niej istotna, może uznała, że to przecież normalny, powszechnie stosowany środek wychowawczy. Tak, jak mówiłam wcześniej nie ma sensu tego roztrząsać. Mama, skąd wiesz, że to matka Danielka interweniowała w sprawie zamknięcia poprzedniej strony? Równie dobrze mógł to być J.L. lub ktoś z jego nowej rodziny, ta szkarada R.K., może któryś z uczniów-obrońców uciśnionej pani profesor, a może jeszcze ktoś inny.
|
Zgłoś SPAM
 |
dorota
|
|
Dajmy już spokój.Nie nam osądzać.Łatwo jest kogoś oceniać,nie znając wszystkich faktów.Może kobieta żałuje,że wszystkiego nie dopatrzyła,nie dopilnowała.Ale po co jej dokładać?
|
Zgłoś SPAM
 |
Natalia
|
|
Pzez Wasze wpisy sama zaczelam sie zastanawiac dlaczego mama Daniela nie walczyla? Dlaczego??? Jej dziecko przyznalo ze jest bite a ona co??? Moze urodzenie Go w tak mlodym wieku,ciezka sytuacja materialna,zdrada i rozwod sprawiły ze...ze...ze...ona Go moze nie kochala...???:(
|
Zgłoś SPAM
Stefan Torun
|
|
WITAM- MŁODY WIEK MATKI NIE ODGRYWA TU ZASADNICZEJ ROLI.MATKĄ SIĘ PO PROSTU JEST A NIE BYWA,A GDZIE MIEJSCE I CZAS NA TĘSKNOTĘ I ZWYKŁĄ MATCZYNĄ MIŁOŚĆ.NIE WIEM JAK BYŁO ALE WIEM ŻE POWINNO SIĘ WALCZYĆ O DZIECKO MAJĄC WIEDZĘ IŻ JEST MU ŹLE I ŻE JEST STOSOWANA PRZEMOC WOBEC NIEGO TO BYŁY LATA OSIEMDZIESIĄTE WIĘC WSPÓŁCZESNE PRAWDA?????????? POZDRAWIAM WSZYSTKICH.
|
Zgłoś SPAM
 |
dorota
|
|
Czyli....?
|
Zgłoś SPAM
mama
|
|
Dziewczyny, przepraszam ale muszę to napisać, walczyła o niego tak jak z dziewczynami na cmentarzu w Hajnówce, które chciały Danielowi złożyć hołd oraz z poprzednią stroną KUpamięci. Przepraszam, ale nie tłumaczcie czegoś czego tłumaczyć nie należy.
|
Zgłoś SPAM
Ania
|
|
Zeznawała też, że podczas odwiedzin Syn zwierzył się jej, ze jest bity, ale przy oprawcach nie chciał już tego powtórzyć...
|
Zgłoś SPAM
Ania
|
|
Tylko przypomnę, że Danielka mama nie oddała Go dobrowolnie na wychowanie, to sąd przyznał dziecko J.K.
|
Zgłoś SPAM
 |
Natalia
|
|
A ja najbardziej chcialabym sie wreszcie dowiedziec dowiedziec kiedy Daniel sie urodził???
|
Zgłoś SPAM
|
|
|
|
|
|
|
|