zięć Janiny Dudka, syn Józefa Marchewczyka, przyjaciel Elki Rembelskiej
,, Dzień wstał jak co dzień, powietrze aż lśniło, tylko ta wielka cisza,
straszne milczenie i puste miejsce...Ciebie już nie było". Mariuszu,
urodzinowe światełko prosto do nieba...