KuPamięci.pl

Maria Żychowska - Banach


* 02.03.1931

 

+ 01.09.2010

Miejsce pochówku: Warszawa, cm. Powązkowski

,

woj. mazowieckie

pokaż wszystkie
wpisy (11)
Licznik odwiedzin strony
12001
Zapal znicz   |   Wszystkie znicze
K.OSIAK
2011-04-03
Nie mówcie tym, którzy stracili ukochanych, że czas zagoi rany, nie mówcie, że oni już nie cierpią, najlepiej nie mówcie nic... Czas tych ran nie leczy. Pozostają, bo śmierć ukochanych jest też trochę śmiercią nas samych... coś w nas umiera, żyjemy, ale nic nie jest tak jak było przedtem, już nie jesteśmy tacy sami.
Znajoma..
2010-09-21
Pan Bóg zabiera człowieka wtedy, gdy widzi, że zasłużył sobie na niebo...
Katarzyna Osiak
2010-09-20
Czasem odchodzą nasze anioły, I nagle w miejscu staje czas, A z nimi cząstka nas odchodzi I wielki smutek marszczy twarz. Czasem na chwilę gaśnie słońce, Duszę wypełnia gęsty mrok, Nikną nadzieje i marzenia I w pustce ginie tęskny wzrok. Czasem odchodzą dobrzy ludzie, Co nam pomogli w życiu wiele I próżno wtedy pytać Boga, Czemu odchodzą przyjaciele. Lecz oni ciągle przecież żywi, Nadal wytrwale są wśród nas, Ich dusze przy nas pozostały, Tylko ich ciała zabrał czas.
Złóż kondolencje   |   Wszystkie kondolencje
Czasem cicho ktoś odchodzi i świat ciemny nam się zdaje. Czasem cicho ktoś odchodzi, lecz naprawdę tu zostaje. W naszych myślach, w naszych sercach, w naszych najskrytszych marzeniach. Tu zostaje, jest wciąż obok i wciąż żyje we wspomnieniach.
Katarzyna Osial
Wspomnienie
1 września 2010 roku odeszła od nas Pani Maria Żychowska – Banach. Lekarz z powołania - oddana swej pracy dla dobra nie tylko dzieci ale i dorosłych . Od lat widywałam Ją biegnącą do pracy: przychodnia - pogotowie, pogotowie – przychodnia. Ponadto dobro- sąsiedzkie przedłużające się wizyty lekarskie, badania , porady, konsultacje itd. Odkąd sięgnę pamięcią zawsze pracowała dużo i długo a niejednokrotnie wracając z nocnego dyżuru po drodze wpadała do chorego sąsiada lub sąsiadki. Czasami pełniąc dyżur dzwoniła, pytając z troską w głosie: Czy jest poprawa ?. Każdego witała uśmiechem , każdy był dla Niej ważny i dla każdego znalazła czas . Miała niebywałą cierpliwość i podejście do dzieci. Przychodziły na wizytę bez lęku a gdy chore płakały głos Pani Doktór je wyciszał uspakajał. Była cierpliwa i potrafiła słuchać . Nikomu nie odmówiła pomocy. Udzielała jej w dzień i w nocy. Wielu osobom towarzyszyła w ich ostatnich chwilach życia i wielu zamykała oczy. Była lekarzem pediatrą ale zgłaszali się do Niej wszyscy okoliczni mieszkańcy najczęściej starsi schorowani ludzie bo Jej diagnozy były trafne a dobór leków zawsze skuteczny. Kochała ludzi i swój trudny zawód wykonywała z pasją. Odnalazła w swojej pracy radość niesienia pomocy innym i służenia chorym. Często spotykałam Ją z fachowymi książkami i czasopismami pod pachą. Dla mnie i innych była osobą wyjątkową: wspaniałą lekarką, znakomitą matką i babcią ale życie Jej nie oszczędzało. Kilka razy napadnięta w celach rabunkowych, pod swoim domem w którym mieszkała , za każdym razem traciła zdrowie i siły. Nikt nie spodziewał się , że tak szybko od nas odejdzie i pozostawi nas bez opieki i wsparcia . Kochana Pani Doktór – Kto się teraz nas zapyta o zdrowie ? Kto odbierze telefon i cierpliwie wysłucha o niedyspozycji zdrowotnej? Kto poda życzliwą dłoń i udzieli pierwszej pomocy? Kto będzie czuwał przy łóżkach naszych dzieci ? Kto nam zamknie oczy? Dzień przed Pani odejściem spotkałyśmy się i z rozmawiałyśmy o zdrowiu ( mówiła Pani, że jest nieźle), o córce poszukującej pracy, o zaradnych życiowo wnukach. Pytała Pani o mojego syna i synową . Kto teraz oparty o laseczkę podzieli się swoimi przeżyciami opiniami, ocenami i opowie o sobie a także zapyta o innych. Dziękuję Pani za wszystko, co Pani zrobiła dla mnie , mojej rodziny i dla innych . Będzie nam Pani brakowało ale jak mandrę będę powtarzała zdanie z naszej ostatniej rozmowy : Życzę zdrowia. Tylko ja już nie odpowiem : Nawzajem. Do zobaczenia Pani Doktor – zapewne jest Pani potrzebna innym a my musimy sobie radzić.
Ewa Zielińska
Dodaj wspomnienie   |   Wszystkie wspomnienia
Opcje strony:
Katarzyna Osiak
Katarzyna Osiak
zapalił(a) dnia 2011-10-03
Życie przemija…pozostaje niewzruszona pamięć i wspomnienia..
-
Powiadom znajomych
Imię i nazwisko:
Adres e-mail:
-
Pamiątki
Obrazki pamiątkowe
 
-
SprzataniePomnikow.pl
Kliknij aby obejrzeć ofertę
 
-
Dom Pogrzebowy "Służew"
-