|
|
Marcin Mateusz Domański
* 07.12.1982 + 11.09.2017
Miejsce pochówku: Warszawa, cmentarz Pyry, woj. mazowieckie
|
|
|
|
|
|
|
Licznik odwiedzin strony 337342
|
|
|
 |
|
Dodane ponad rok temu
 |
MAMA ŚP.ROBERTA N.
|
|
Wszystko na świecie ma swe przeznaczenie,
Lecz jedno pozostaje na zawsze... wspomnienie.(*)(*)(*)
|
Zgłoś SPAM
 |
[*******]
|
|
Pamiętam...
|
Zgłoś SPAM
 |
Wojtek mąż Krysi Mokros bl. Eweliny Skwary
|
|
Noc przyszła bez pytania.
Rozsypała w ciszy ziarnka łez.
Wydarła resztki sił.
Serce ścisnęła ciemnością...
Światełko na trzy kolejne dni zapalam dla Ciebie Marcinku.♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥
|
Zgłoś SPAM
 |
MAMA ŚP.ROBERTA N.
|
|
(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)
Moja pamięć i modlitwa
dla Ciebie Aniołku********
Spoczywaj w pokoju
wiecznej radości*********
(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)
|
Zgłoś SPAM
 |
XXX
|
|
Moja pamięć jest przy Tobie
|
Zgłoś SPAM
 |
MAMA ŚP.ROBERTA N.
|
|
❤️- ZAPALAM NAJJAŚNIEJSZE -❤️
❤️-ŚWIATEŁKO PAMIĘCI ...... -❤️
❤️- NA DZISIEJSZY DZIEŃ.....-❤️
|
Zgłoś SPAM
 |
Wojtek mąż Krysi Mokros bl. Eweliny Skwary
|
|
JAK SERCU POWIEDZIEĆ NIE PŁACZ...
MARCINKU ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥
|
Zgłoś SPAM
 |
ktoś
|
|
kto pamięta
|
Zgłoś SPAM
 |
MAMA ŚP.ROBERTA N.
|
|
❤️- ZAPALAM NAJJAŚNIEJSZE -❤️
❤️-ŚWIATEŁKO PAMIĘCI ...... -❤️
|
Zgłoś SPAM
 |
RENIA MAMA JARECZKA PYRSAKA
|
|
Pamięć o naszych zmarłych dzieciach jest piękną rzeczą, zawsze będziemy pamiętać o nich, niezależnie od tego ile czasu upłynie. Jednak choć czujemy, że życie stanęło tamtego dnia, to jednak ono płynie dalej. Niektórzy mają inne jeszcze dzieci, które na pewno wiedzą, że ich kochamy, ale chciałyby też, aby ich mamy nie były takie smutne, aby żyły dalej. Musimy też wiedzieć, że nasze dzieci, które są teraz po drugiej stronie, nie chcą abyśmy z ich powodu tak cierpiały… Żadne dziecko nie chce aby z jego powodu cierpiał rodzic. Kochają Nas zawsze i będą Nas kochać. Dobrze jednak, aby dać im wreszcie odejść. Dać im kontynuować swoje istnienie bez zmartwień o to, że cierpimy. Nie powinno się oceniać tego w skali swojego cierpienia i chociaż jest ono ogromne, a to co pisze pewnie ciężkie do przeczytania a co dopiero zaakceptowania, to jednak dobrze, abyśmy to przemyślały. Ich istnienie nie skończyło się z tamtym dniem, a Nasze cierpienie nie może przesłaniać Nam wszystkiego. Nie oceniajmy pochopnie Boga, chociaż przysporzył Nam on cierpienia i mnóstwo wylanych łez to jednak ma w tym swój plan. Chociaż ciężko go niekiedy dostrzec, to jednak jest w tym plan. Bóg Nam ich nie odebrał, gdyż jest i zawsze będzie z Nami w pamięci i sercu. Pamiętajmy ich takimi jacy byli, ale wróćmy do życia. Swoją śmiercią nie chciały odebrać Nam Naszego życia, zróbmy to dla nich, bo wiem, że możemy. ❤️☘☘ ☀️❤️ ❀…MARCINKU
|
Zgłoś SPAM
|
|
|
|
|
|
|
|