KuPamięci.pl

Franuś Siewko


* 07.04.2009

 

+ 04.05.2012

Miejsce pochówku: Warszawa

,

woj. mazowieckie

pokaż wszystkie
wpisy (6)
Licznik odwiedzin strony
3965
Chciałabym opowiedzieć historię naszego dzielnego syneczka Frania. O ciąży dowiedziałam się pewnego sierpniowego dnia 2008 r.Strasznie mnie ta wiadomość ucieszyła ponieważ mieliśmy już starszą córeczkę a teraz marzyliśmy o chłopcu.No i nasze marzenia spełniły się. 7.04.2009 o godzinie 107 przyszedł na świat w tempie ekspresowym Franio.Ważył 3535 g a mierzył 53 cm.Imię dla młodszego braciszka wymyśliła nasza Oleńka.Mały dostał 10 punktów nic nie zapowiadało że jest tak bardzo chory.Prawda wyszła na jaw dopiero wtedy kiedy położna zmierzyła mu standardowo saturację.Wynik ja zadziwił ale jeszcze nie zaniepokoił.Na sali poporodowej zmierzono mu ponownie saturację która wynosił 70%.Zabrano go do inkubatora zrobiono echo serca i podłączono tlen i prostin.Po jakimś czasie przyszła do mnie pani neonatolog i powiedziała że podejrzewają u naszego synka złożoną wadę serca.IA u mnie w głowie zaczęło się kłębić 1000 myśli jak?dlaczego?przecież całą ciążę wszystko było super. W 9 godzinie życia nasz mały synek został przewieziony do Centrum zdrowia dziecka w Międzylesiu a ja 12 godzin po porodzie byłam już u niego.Widok był przerażający przy tak małym ludziku tyle rurek kabli i bóg jeden wie jeszcze czego. Na drugi dzień maluszek został poddany cewnikowaniu serca.Okazało się że ma zarośniętą tętnicę płucną i trzeba natychmiast operować.I tak w pierwszej dobie życia nasz synek przeszedł pierwsze zespolenie systemowo płucne i 30 Kwietnia wróciliśmy do domu.Kolejną wizytę w CZD mieliśmy w grudniu kolejne echo kolejne cewnikowanie i kolejna decyzja o operacji ponieważ pierwsze zespolenie się zwężało.I tak w wieku ośmiu miesięcy Franio przeszedł drugą operację.Do domu wyszliśmy dzień przed Wigilią.Następnie wizyty w poradni kardiologicznej i normalne życie.Franio rósł i z dnia na dzień był mądrzejszym i sprytniejszym maluchem. Szybko zaczął mówić troszkę wolniej rozwijał się ruchowo ale intelektualnie przebijał dzieci w swoim wieku. W kwietniu 2011 roku trafiliśmy ponownie na oddział kardiologi w CZD na kontrolne echo.W swoje drugie urodziny Franuś przeszedł kolejne cewnikowanie.Dzień po cewnikowaniu wyszliśmy do domu.Decyzja o kolejnej operacji jesień 2011.I tak zaczęło się nasze czekanie na operację.Terminów od listopada mieliśmy 6.Za każdym razem coś a to mały podziębiony a to brak miejsca.Ostatni termin jaki nam wyznaczono to 27.05.2012.Niestety Franulo go nie doczekał 4.05.2012 o godzinie 15.00 jego serduszko przestało bić.Lekarze z pogotowia które bardzo szybko przyjechało długo o niego walczyli niestety nie udało się. Zawsze będziemy Cię kochać nasz mały okruszku.
Zgłoś SPAM
-
Powiadom znajomych
Imię i nazwisko:
Adres e-mail:
-
-
Małgorzata Siewko
09.01.2015