Odtwarzanie Kliknij, aby rozpocząć odtwarzanie Pauza Pauza
Wczytywanie
Tło
X
Zapalone znicze + dodaj znicz
Zapalone ponad rok temu
""
zapalił(a) Monika, Tomek i Janek dnia 2011-10-02
Zgłoś SPAM
""
zapalił(a) Tadeusz Lenart dnia 2011-10-02
Zgłoś SPAM
""
zapalił(a) Iza Sendla-Ostaszewicz dnia 2011-10-02
Zgłoś SPAM
""
zapalił(a) Ula Kujaga dnia 2011-10-02
Zgłoś SPAM
"Pokoj Jego Duszy"
zapalił(a) Malgorzata i Tadeusz Stefanscy dnia 2011-10-02
Zgłoś SPAM
""
zapalił(a) Magda G. dnia 2011-10-02
Zgłoś SPAM
""
zapalił(a) Jakub dnia 2011-10-02
Zgłoś SPAM
""
zapalił(a) Piotr dnia 2011-10-02
Zgłoś SPAM
""
zapalił(a) Krystyna, Bolesław Grzesiowie dnia 2011-10-02
Zgłoś SPAM
""
zapalił(a) Marcin K dnia 2011-10-02
Zgłoś SPAM
""
zapalił(a) Renata Robert Zuzia Marianka Jurek dnia 2011-10-02
Zgłoś SPAM
""
zapalił(a) Olga Kaliszewska dnia 2011-10-02
Zgłoś SPAM
""
zapalił(a) Marcin dnia 2011-10-02
Zgłoś SPAM
""
zapalił(a) Mariusz dnia 2011-10-02
Zgłoś SPAM
""
zapalił(a) Ania dnia 2011-10-02
Zgłoś SPAM
""
zapalił(a) Asia dnia 2011-10-02
Zgłoś SPAM
""
zapalił(a) Kasia dnia 2011-10-02
Zgłoś SPAM
""
zapalił(a) Ola dnia 2011-10-02
Zgłoś SPAM
""
zapalił(a) Piotr dnia 2011-10-02
Zgłoś SPAM
""
zapalił(a) Jakub dnia 2011-10-02
Zgłoś SPAM
Strony:   « poprzednia    1   2   3   4   5    następna » 
+ dodaj znicz

Józef Kościk

* 08.04.1934

+ 29.09.2011

Miejsce pochówku:
Warszawa, cm. na Sadybie (ul. Powsińska)
woj. mazowieckie

O nim

Na odejście na „drugą stronę”, czas nigdy nie jest dobry. Ci, którzy nas opuszczają - zabierają ze sobą także cząstkę nas sprawiając, że stajemy się odarci z części uczuć, wspomnień. Dopiero gdy tracimy  kogoś bliskiego zaczynamy rozumieć, jak bardzo Kochanowski miał rację...

Tata, w swoim 77-letnim życiu przeszedł bardzo wiele. Napisać można by książkę, do której pisania nie udało Mu się zasiąść, a my już nie zdążyliśmy się od Niego prawdopodobnie jeszcze tylu rzeczy dowiedzieć.

Ze znajdujących się - dawniej w Polsce,  a obecnie na terenie Ukrainy - Dulib, zesłany z Rodziną na Syberię, stracił Ojca podczas Powstania Warszawskiego, aż przywędrował na Odzyskane Ziemie do Kamiennej. Potem – tak jak to było częste dla młodych ludzi, startujących w dorosłość w zniszczonej wojenną pożogą Polsce, przeszedł wiele miast, przez pracę w kopalni uranu, fabrykach aby w końcu wylądować w wojsku, z którym związał się już do końca zawodowego życia. Przemierzał kraj i mierzył go jako geodeta, działał w wielu różnych organizacjach, samorządach. Dopóki mógł... było Go „wszędzie pełno”.

Chorował nam od wielu lat, ale walczył jednak ze słabością do końca... Wierzymy, że tam dokąd teraz poszedł już nic Go nie boli, że znów jest uśmiechnięty - bo mógł się spotkać z tymi, którzy odeszli tam przed Nim...

Pamiętamy:
+ dopisz się do listy
K.Kurkowska
Bogusław,Teresa Kościk
Ania i Zbyszek Białeccy
Magdalena i Robert
Ola Lenart
Tadeusz P. Lenart
Krystyna, Bolesłw Grzesiowie
Małgorzata Smoczyńska
zobacz wszystkie
stronę odwiedziło: 14210 osób
Zamknij Strona KuPamięci wykorzystuje pliki cookie ("ciasteczka") w celu zapewnienia dostępu do treści (więcej informacji).
Zmiana ustawień dotyczących przechowywania ciasteczek możliwa jest bezpośrednio z poziomu Twojej przeglądarki.